Strumienie na pustyni - 06 wrzesień Drukuj Email
Autor: L.B.Cowman   
piątek, 06 września 2019 00:00

... ale Ty zostajesz ... Hbr. 1,11

Tak wiele jest samotnych ludzi, myślę że aż zanadto!

Zbyt często przebywasz w samotności. Lecz jest Ktoś niewidzialny, znajdujący się w bezpośredniej bliskości. Za mało uświadamiamy sobie fakt Jego obecności, a wielu ludziom wydaje się to czymś nierealnym. Odczuwanie tej obecności jest niezwykle cenne, jednak mało ludzi wierzących korzysta z niej. Są osoby, które odczuwanie Bożej obecności uzależniają od nastrojów i uczuć, jak również od warunków pogody, czasem zdrowia.

Więcej… [Strumienie na pustyni - 06 wrzesień]
 
Klejnoty obietnic Bożych - 06 wrzesień Drukuj Email
Autor: C. H. Spurgeon   
piątek, 06 września 2019 00:00

Oczekujże Pana, zmacniaj się, a On utwierdzi serce twoje; przetoż oczekuj Pana. (Psalm 27,14)

Oczekuj! oczekuj! Niechaj czekanie twoje będzie czekaniem na Pana! Godzien jest, byś Nań czekał. Nie zawiedzie nigdy oczekującej duszy. Wpośród czekania wzmocnij odwagę. Oczekuj wielkiego wyzwolenia i bądź gotów sławić Go za nie.

W środku wiersza tkwi zachęta do zaufania tej obietnicy: „On utwierdzi serce twoje”. Od razu trafia w sedno twej potrzeby. Kiedy serce jest zdrowe, i reszta organizmu jest w porządku. Sercu potrzeba spokoju i otuchy; będzie to miało, gdy zostanie „utwierdzone” w wierze. Mocne serce odpoczywa i raduje się, wlewa to siłę w całego człowieka.

Nikt inny nie potrafi wlać mocy do tej tajemniczej urny żywota. On jedyny, Który ją stworzył, potrafi to uczynić. Sam potężny, przeto może udzielić potęgi potrzebującym. Odwagi! Albowiem Pan natchnie cię mocą, a będziesz spokojny wśród burzy i radosny - bolejąc.

Ten, który pisze te słowa, może wraz z Dawidem rzec: „Oczekujże Pana!” Mówię tak, albowiem z długich doświadczeń poznałem, że dobrze jest oczekiwać Pana.

 
Klejnoty obietnic Bożych - 05 wrzesień Drukuj Email
Autor: C. H. Spurgeon   
czwartek, 05 września 2019 00:00

Pan będzie z wami. 2 Kron. 20,17

Była to wielka łaska dla Jozafata, bo wyciągnęło przeciwko niemu wielkie mnóstwo: będzie to wielką łaską i dla mnie, gdyż jestem w wielkiej potrzebie, a nie mam ani mocy, ani mądrości. Gdy Pan jest ze mną, mało znaczy, kto mnie opuszcza. Gdy Pan jest ze mną, zwyciężę w boju życia, a im cięższe będą próby, tym świetniejsze będzie zwycięstwo. Ale jak upewnić się, że Pan jest ze mną?

Jest na pewno ze mną, gdy ja jestem z Nim. Kiedy buduję na Jego wierności, ufam Jego Słowu, słucham Jego przykazań, wtedy z pewnością jest przy mnie. Jeżeli przechodzę na stronę szatana, Bóg jest przeciwko mnie, i nie może być inaczej; ale gdy celem mego życia jest cześć Jego, pewien jestem, że i On mnie uczci. Jestem pewien, że Bóg jest ze mną, skoro w Jezusie widzę mego jedynego i osobistego Zbawiciela. Jeślim włożył duszę moją w ręce Jednorodzonego Syna Bożego, wiem z pewnością, że Ojciec użyje całej Swej mocy, aby mnie zachować, aby Syn nie został pohańbiony.

O, gdybym miał wiarę, aby przyswoić sobie, na dziś to krótkie, a słodkie zdanie. Spełnij Panie Słowo to na Twoim słudze! Bądź ze mną w domu, na ulicy, w polu, w sklepie, gdym w towarzystwie i kiedy sam jestem. Bądź też z wszystkim dziećmi Twoimi.

 
Klejnoty Bożych obietnic - 04 wrzesień Drukuj Email
Autor: C. H. Spurgeon   
środa, 04 września 2019 00:00

„Ale nad domem Judzkim zmiłuję się, i wybawię ich przez Pana, Boga ich, a nie wybawię ich przez łuk i przez miecz, i przez wojnę, i przez konie, i przez jezdnych” (Ozeasz 1,7)

Drogocenne to Słowo! Bóg Sam pragnie w wielkim miłosierdziu Swoim ocalić Swój lud, ale chce uczynić to środkami niezwykłymi. Ludzie są opieszali w okazywaniu Bogu czci, jakiej godne jest Jego Imię. Kiedy wygrywają bitwę łukiem i mieczem, powinni chwalić Pana; ale nie czynią tego, lecz podnoszą swoje prawice i sławią konie swoje i jeźdźców. Nasz Bóg postanawia często ocalić naród Swój bez tych środków pomocniczych, aby zebrać w pełni żniwo czci.

Więcej… [Klejnoty Bożych obietnic - 04 wrzesień]
 
Strumienie na pustyni - 03 wrzesień Drukuj Email
Autor: L.B. Cowman   
wtorek, 03 września 2019 00:00

„A ujrzawszy, że są utrudzeni wiosłowaniem ...” (Mar. 6, 48)

Bóg wkłada na nas pewne obowiązki i zadania. Czasem wydaje się nam, że coś jest ponad nasze możliwości, ale On zna każdego z nas i nigdy nie obarczy czymś zbyt trudnym. Jednak niewiele zdziałamy własnymi wysiłkami, nawet jeśli włożymy w to wiele trudu i zapału. Jeśli należymy do Jezusa i On wypełnia nasze serce i całe życie, możemy mieć całkowitą ufność, że Ten, który zleca nam zadanie, również pomoże je wykonać.

Pewien człowiek, który pojął tę tajemnicę, powiedział: „Przyszedłem do Chrystusa, napiłem się żywej wody i wierzę, że nigdy więcej nie będę czuł pragnienia. Przyjąłem za zasadę, że żadna praca nie może całkowicie mnie pochłaniać, ale zawsze chcę być napełniony łaską i mocą Bożą tak, by wylewała się przeze mnie, i to zupełnie odmieniło moje życie”. Przepełnione naczynie przelewa się bez dodatkowego wysiłku. Dzieje się to automatycznie, tak też wygląda normalne życie człowieka wierzącego, poddanego działającej w nim mocy Bożej. Do takiego życia powołał nas Chrystus.

 
Najważniejsze 15 minut w ciągu doby Drukuj Email
Autor: Sochacki Paweł   
poniedziałek, 02 września 2019 16:38

 
Pójdź za Jezusem! Drukuj Email
Autor: Marian Biernacki   
niedziela, 01 września 2019 16:31

 
Lekcja z Dalmanuty Drukuj Email
Autor: Biernacki Marian   
sobota, 31 sierpnia 2019 20:35
Dzisiejsze czytanie Pisma Świętego zgodnie z tzw. "Zwycięskim Planem Czytania Biblii" przywołało mi moje dawne przemyślenia, zatytułowane "Lekcja z Dalmanuty" i opublikowane w kościelnym miesięczniku Chrześcijanin w listopadzie 1989 roku. Po trzydziestu latach temat okazuje się być wciąż aktualny...

Zaraz też wsiadł do łodzi z uczniami swoimi i przybył w okolice Dalmanuty. I wyszli faryzeusze, i zaczęli z nim rozprawiać, a wystawiając go na próbę, żądali od niego znaku z nieba. I westchnąwszy w duchu swoim rzekł: Czemu ten ród żąda znaku? Zaprawdę powiadam wam, że temu rodowi znak nie będzie dany. I opuścił ich, wsiadł do łodzi i przeprawił się na drugą stronę
[Mk 8,10-13].

Czy marzyliście kiedyś o spędzeniu choćby kilku dni w towarzystwie kogoś sławnego i mądrego? Kogoś, kto zabrałby Was w różne atrakcyjne miejsca? Z kim każdy dzień byłby wspaniałą przygodą? Kimś takim był Jezus Chrystus dla swoich uczniów. Bo chociaż nie udał się z nimi na Daleki Wschód i nie wyruszył, aby odkryć Amerykę — to i tak dzięki Mistrzowi przeżywali rzeczy, o których marzy wielki świat. Każdy dzień przynosił nowe emocje. Każda zmiana miejsca służby była bardzo ekscytująca. Dobrze zapamiętali podróż z uciszeniem burzy na morzu. Pan wydał rozkaz żywiołom i te natychmiast poddały się Jego słowu. A potem popłynęli do krainy Gerazeńczyków, aby przeżyć kolejną przygodę. Nieobliczalny, z powodu opętania, człowiek wybiegł im naprzeciw. Lecz był to dzień jego uwolnienia! Demony musiały go zostawić, bo tak zażądał Pan. Później — dom przełożonego synagogi. Żałoba. „Talita kumi” — rozległy się słowa ich Mistrza — i oto córka Jaira została wskrzeszona. Następnie cały szereg innych cudów. I byli właśnie po cudownym rozmnożeniu chleba, kiedy ich Pan podjął decyzję, że mają płynąć na drugi brzeg.
Więcej… [Lekcja z Dalmanuty]
 
Strumienie na pustyni - 31 sierpień Drukuj Email
Autor: L.B.Cowman   
sobota, 31 sierpnia 2019 00:00

... błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli. Jan 20,29

Jak mocne są sidła wszystkiego, co jest widzialne. Konieczne jest, aby Bóg nas strzegł w dziedzinie tego, co niewidzialne. Jeśli Piotr zdecydował się pójść po wodzie, to powinien iść, a jeśli chciał płynąć, to miał płynąć; nie można wykonywać tych dwóch czynności jednocześnie. Gdy ptak wybiera się do lotu, konieczne jest, aby trzymał się z dala od płotów i drzew, musi zaufać swoim skrzydłom, które go podtrzymują. Jeśli zaś będzie starał się trzymać bliżej ziemi, by móc ją łatwo osiągnąć – jego lot będzie marny. Bóg musiał przywieść Abrahama do kresu jego własnej siły, aby dać mu poznać, że cieleśnie nie jest już zdolnym do niczego.

Więcej… [Strumienie na pustyni - 31 sierpień]
 
Roznieć dar Bożej łaski Drukuj Email
Autor: Cyrikas Andrzej   
piątek, 30 sierpnia 2019 00:00

 
Klejnoty obietnic Bożych - 29 sierpień Drukuj Email
Autor: C. H. Spurgeon   
czwartek, 29 sierpnia 2019 00:00

Dusza ich podobna będzie ogrodowi wilgotnemu. Jer. 31,12

O, gdybyż dusza nasza doznała opieki nieba, nie była nadal pustkowiem, lecz ogrodem Pańskim! Ogrodzona na pustyni, otoczona murem łaski, zadrzewiona pouczeniem, odwiedzana przez miłość, wypielona karnością niebieską, pielęgnowana i strzeżona mocą Bożą; błogosławiona dusza gotuje się przynieść owoce Panu.

Ale ogród może uschnąć z braku wody a wszystkie rośliny jego powiędną i zginą. Duszo moja, jakże łatwo to mogłoby się stać, gdyby Pan cię opuścił! W południowych krajach, ogród bez wody rychło ogrodem być przestaje, nic nie sięga doskonałości, nie rośnie, nawet żyć nie zdoła. Ale przy stałym zraszaniu wynik jest zachwycający. Niechajże Duch Święty udziela stale duszy naszej odwilżenia, równomiernie - żeby każda cząstka ogrodu miała swój strumień; obficie - aby dostateczne odświeżanie służyło każdemu drzewku i ziołu; żeby każda godzina przyniosła wraz z ciepłem orzeźwienie; rozumnie, aby każdy krzew posiadł to, czego mu potrzeba. W ogrodzie, po zieloności poznasz, gdzie woda płynie; z łatwością odczujesz, że Duch Boży schodzi.

O, Panie, zraszaj mnie dzień cały i pozwól mi przynosić pełen owoc dla Jezusa. Amen

 
Szczęśliwi, którzy mają czyste serce Drukuj Email
Autor: lcwords   
poniedziałek, 26 sierpnia 2019 22:00

Pewien człowiek przyszedł do Jezusa i zapytał:

– Nauczycielu, co dobrego mam uczynić, aby zdobyć życie wieczne?

– Czemu Mnie pytasz o to, co dobre? Jest tylko jeden Dobry. A jeśli chcesz osiągnąć życie, zachowuj przykazania.

– Które? – Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, czcij ojca i matkę oraz miłuj swego bliźniego, jak siebie samego.

– Czego jeszcze mi brak? Tego wszystkiego przestrzegałem.

– Jeśli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj swój dobytek i rozdaj ubogim, a cały twój skarb znajdzie się w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną.

Gdy młody człowiek to usłyszał, odszedł smutny, bo miał wielki majątek.

Był tak przywiązany do rzeczy które posiadał, że nie mógł sobie wyobrazić życia bez nich.

"Szczęśliwi, którzy mają czyste serce, ponieważ oni będą oglądać Boga." Ewangelia Mateusza 5:8 i 19:16-22

 
....albowiem Boga oglądać będą Drukuj Email
Autor: Luber Andrzej   
poniedziałek, 26 sierpnia 2019 20:34

Zapraszamy do pobrania/wysłuchania  kazania  pt. "Błogosławieni czystego serca" wygłoszonego przez  br. Andrzeja Lubera  pastora zboru w Czechowicach - Dziedzicach.

Można je odsłuchać również bezpośrednio ze strony naszego radia.

Słuchaj 

 
Młodzieży, potrzebujemy więcej seniorów w Kościele! Drukuj Email
Autor: Samuel Skrzypkowski   
niedziela, 25 sierpnia 2019 18:04

Tytuł pewnego artykułu dotyczącego życia w zborze, który przeczytałem kilka miesięcy temu, bardzo zainspirował mnie do myślenia – „Życie chrześcijanina przypomina bardziej jazdę autobusem, niż motocyklem.”1. To zdanie zawiera w sobie wiele mądrości. Motocyklista kojarzy mi się z wolnością. Może sam wybrać sobie prędkość, z którą chce się poruszać, drogę, jaką chce przejechać, zabrać ze sobą to, co uzna za przydatne, zatrzymać się gdzie tylko zechce. Jazda autobusem wydaje się znacznie mniej ekscytująca. Często jest w nim duszno, tłoczno, porusza się powoli, trzeba dopasować się do zarządzeń kierowcy, co jakiś czas znajdzie się pasażer ochoczo pałaszujący kanapki z jajkiem i kiełbasą, której zapach mogą wdychać pozostali podróżujący. A jednak to autokar może dojechać znacznie dalej niż motocykl, ludzie, którzy mogą wydawać się obciążeniem równocześnie mogą stać się wielką pomocą jeśli wydarzy się coś złego. Kierowca nie ogranicza na siłę praw pasażera, a raczej go chroni. Jeśli ktoś zgłodnieje to może wspomniany wyżej podróżujący z kanapką chętnie poczęstuje innych.

Myślę, że podobnie może być z tym jak młodzi ludzie patrzą na członkostwo w zborze. Młodość pragnie wolności. Bycie członkiem zboru to jednak z pozoru wiele ograniczeń -szczególnie w zborze wielopokoleniowym. Często słyszałem narzekania na to, że seniorzy mogą hamować młodych ludzi w ich życiu duchowym. Zarzuty były zawsze podobne – chcemy bardziej współczesnej muzyki na nabożeństwach, a ona nie podoba się starszym, chcemy bardziej dynamicznego, „dzisiejszego” pastora, ale starsi nie zawsze rozumieją jego przekaz, starsi nas krytykują, czepiają się naszego ubioru, itd. Z pewnością również się spotkałeś z podobnymi zarzutami. Niektóre są absurdalne, inne zrozumiałe, wszystkie jednak mają jeden wydźwięk – lepiej byłoby jechać motocyklem, albo przynajmniej grupą motocykli, niż autobusem, w którym czujemy się ograniczeni. Nie chcę się odnosić szczegółowo do zarzutów, pragnę jednak wskazać na kilka aspektów tego, dlaczego warto być w zborze wielkopokoleniowym, w którym odnaleźć może się każde pokolenie, choć jednocześnie każde musi iść na pewne ustępstwa. Cieszę się i zabiegam o to, by być częścią zboru, w którym są seniorzy, bo młodzi ich potrzebują.

Więcej… [Młodzieży, potrzebujemy więcej seniorów w Kościele!]
 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 5 z 129